Recenzja: soniczna szczoteczka do twarzy z Biedronki

17:46


Półtora roku temu cały blogerski świat totalnie oszalał na punkcie elektrycznych szczoteczek do twarzy z Biedronki. Były tanie (zaledwie niespełna 20 złotych), z wymiennymi nasadkami (myjącą, masującą oraz dwiema gąbeczkami), opakowane w bardzo funkcjonalne etui. Jednym zdaniem - prawdziwe must have dla fanek szczoteczkowej pielęgnacji, szukających urozmaicenia w postaci elektrycznego zamiennika.

Dziś Biedronka ponownie wychodzi z propozycją, tym razem nieco bardziej urozmaiconą. W gazetce dostępnej od 12.10 pojawiła się totalna nowość - soniczne szczoteczki do mycia twarzy.
Długo zastanawiałam się nad kupnem - tym bardziej, że na żadnym z blogów nie widziałam jeszcze opinii na jej temat. Ciekawość wzięła nade mną górę - niewiele wiedząc kupiłam to oto urządzenie. Czy było warto?


W odróżnieniu od swojej poprzedniczki, w zestawie otrzymujemy jedynie samą szczoteczkę AA i dwie baterie niezbędne do jej funkcjonowania. Nie posiada ona ani futerału, ani wymiennych główek, które należy dokupić osobno (produkt numer pięć w gazetce powyżej) - sama wymiana odbywa się jednak bezproblemowo dzięki przymocowaniu na zatrzask. Plusem jest ochronna nakrętka, niezbędna, aby zachować pełną higienę przy przechowywaniu.


Szczoteczkę przyjemnie trzyma się w dłoni - w trakcie użytkowania nie wyślizguje się, pozostając na swoim miejscu. Jest wodoodporna dzięki czemu bez obaw możemy jej używać w trakcie kąpieli. Pracuje w dwóch trybach prędkości - low oraz high, od których zależy nasilenie drgań urządzenia. Ogromnym plusem jest dla mnie niesłabnąca moc urządzenia, które nawet przy silniejszym nacisku nie przestaje działać. Wyposażone jest w timer, automatycznie wyłączający je po upłynięciu sześćdziesięciu sekund. Co więcej - o konieczności przejścia do kolejnej sekcji twarzy informuje wibracyjne przypomnienie. Głośność pracy w porównaniu do poprzedniczki również jest o niebo lepsza - praktycznie go nie słychać.
Po prawej - urządzenie w spoczynku | Po lewej - uruchomiona szczoteczka
Włosie szczoteczki jest miękkie - nieporównywalnie delikatniejsze od wcześniej mi znane - nie drapie skóry twarzy, tym samym jej nie podrażniając. W skali od jeden do dziesięciu zdecydowanie zasługuję na ocenę ośmiu.


Ze swojego zakupu jestem bardzo zadowolona - za cenę niespełna pięćdziesięciu złotych otrzymujemy przyjemny zakup, mile ułatwiający codzienną pielęgnację twarzy. Ciekawa jestem, jak wiele z Was również zdecydowało się wejść w jej posiadanie? Jak oceniacie działanie tego produktu?

Może Ci się spodobać

30 komentarze | COMMENTS

  1. Myślałam, że nie będzie dobrze, a tu tymczasem niespodzianka. Jak widać czasem warto kupić coś tańszego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto :-) W zupełności odpowiada mi jej działanie. Chyba szkoda byłoby mi wydać ponad sześćset złotych na Clarisonica, kiedy jest to tylko dodatkowy gadżet.

      Usuń
  2. Muszę się rozejrzeć za nią jak będę następnym razem w Biedronce ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Warto się zastanowić - tym bardziej, że będą dostępne jedynie do 25.10 ;-)

      Usuń
  4. ciekawie się zapowiada :) może przy najbliższych zakupach w Biedronce przyjrzę mu się ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przepadam za takimi urządzeniami, bałabym się o podrażnienie skóry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że obawiać mogłyby się jedynie posiadaczki cery naczynkowej. Tryb low jest naprawdę delikatn ;-)

      Usuń
  6. nie zauważyłam tego produktu w biedronce o.O
    w ogóle automatycznej szczoteczki do twarzy nigdy nie używałam, raczej trochę bym się bała o moją cerę :D
    ale produkt bardzo ciekawy, fajnie opisałaś wszystko co najważniejsze^^
    3maj się :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mega sprawa, nie wiedzialam, ze cos takiego w Biedronce dostane ;) pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem, czy mi by się przydała taka szczoteczka, chyba dobrze mi się żyje i bez niej :D Choć ciągle się waham ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. I love your blog!
    Do you want to support each other's blog by following each other?:) Please let me know if you do so I can follow you right back x

    xoxo, Nastya Deutsch

    MY BLOG NASTYA DEUTSCH

    OdpowiedzUsuń
  10. Wydaje się bardzo fajnym przyrządem, ale nie wiem, czy byłaby odpowiednia to mojej mocno trądzikowej cery. Będe musiała się zastanowić. ;)
    Pozdrawiam!
    http://geekbsf.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Zastanawiałam się nad kupnem tej szczoteczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajnie wygląda ta szczoteczka, ale sama nie zakupiłam takiej. Może kiedyś taką nabędę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawią mnie takie szczoteczki, ale dla mojej naczynkowej skóry mogłaby się okazać za mało delikatna.

    OdpowiedzUsuń
  14. mam pytanie dot. czasu działania szczoteczki. Mam tę samą i wyczerpuje ona baterie po 2-3 myciach. Czy to normalne?
    dodam, że kupuję baterie alkaliczne np. duracell czy energizer.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moją mam już dziesięć dni, stosuję regularnie - raz dziennie. Nie zauważyłam spadku mocy pomimo tego, że zastosowałam baterie dołączone do zestawu, czyli chyba typowe no-name'y. Może wina tkwi w samej szczoteczce - teoretycznie do wczoraj powinna być dostępna w stałym asortymencie sklepu - może warto spróbować zareklamować?

      Usuń
  15. mam pytanie dot. czasu działania szczoteczki. Mam tę samą i wyczerpuje ona baterie po 2-3 myciach. Czy to normalne?
    dodam, że kupuję baterie alkaliczne np. duracell czy energizer.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam poprzedniczkę i jestem z niej bardzo zadowolona.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja ją dzisiaj kupiłam w Biedronce za jedyne 15 zł, jako "ostatnie sztuki" :) Wypróbuję, wygląda naprawdę dobrze jeśli chodzi o jakość. Zobaczymy jak się sprawdzi na mojej suchej cerze.

    OdpowiedzUsuń
  18. Hejka mam taką szczoteczkę i jest naprawdę super polecam ale proszę o pomoc jak wymienić końcówke?> nie umiem jej wyjąć, prosze o pomoc

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Jestem szczerze zainteresowana tym, co macie do powiedzenia. Każdy komentarz czytam oraz staram się odpowiedzieć. Zostań ze mną dłużej, dodając do Obserwowanych! :)

Z ogromną chęcią odwiedzam Wasze blogi, których obserwowanie sprawia mi przyjemność. Nie mam nic przeciwko linkom do Waszych blogów, jednak to nie miejsce na nachalną reklamę. Szanujmy pracę innych.