Kobiecy problem: cellulit. Jak się go pozbyć?

15:02


Rzadko która kobieta może pozwolić sobie na stwierdzenie u siebie braku cellulitu. To przypadłość, która spędza sen z powiek wielu kobietom dążącym do wymarzonej figury. Nie należy go mylić z cellulitisem, który jest chorobą zakaźną skóry i tkanki łącznej wywoływaną przez infekcję bakteryjną.

Czym więc właściwie jest cellulit?

Cellulit (właściwa medyczna nazwa to lipodystrofia) to nieprawidłowe rozmieszczenie tkanki tłuszczowej, występujące razem z obrzękowo-włóknistymi zmianami tkanki podskórnej. Efektem jest nierówna i pofałdowana powierzchnia skóry ud, bioder, kolan, pośladków, ramion i sutków. Na skórze tych partii ciała mogą być widoczne guzki i zgrubienia, czasami mogą one powodować ból.
Zmiany występują przede wszystkim wśród kobiet i młodych dziewcząt i powodowane są prawdopodobnie przez nadmiar estrogenów w ich organizmie. Rzadko występuje u mężczyzn.

Przyczyny powstawania

Według statystyk, problem cellulitu dotyczy aż 80 do 90 procent kobiet. Najczęściej pojawia się w okresie dojrzewania w wyniku burzy hormonów w młodym organizmie. Trudno określić dokładne przyczyny powstawania skórki pomarańczowej, jednak najczęściej to właśnie hormony takie jak estrogen, insulina, adrenalina lub prolaktyna mają wpływ na jego pojawienie się.

Istotną rolę w jego rozwoju przypisuje się również szeregowi innych czynników, takich jak np. rasa (problem cellulitu dotyczy głównie kobiet rasy białej i żółtej), predyspozycji do zaburzeń w układzie krwionośnym i limfatycznym, a także sposobie życia. Nieodłączny element życia - stres - może powodować do zaburzeń i nieprawidłowości w organizmie, które rozregulowują gospodarkę hormonalną, stając się jedną z przyczyn powstawania pomarańczowej skórki.

Może to być również zła dieta, brak ruchu, uwarunkowania genetyczne oraz produkty zwężające naczynia krwionośne, jak nikotyna, oraz kawa, zatrzymująca płyny w tkankach.

Jak pozbyć się cellulitu domowymi sposobami?

Jak wiadomo, lepiej zapobiegać niż leczyć. Istnieje kilka sposobów, które mogą zniwelować ten problem, w zależności od rodzaju cellulitu, z większym bądź mniejszym skutkiem. Są nimi między innymi:

● Masaże 
Zarówno te wykonywanie ręcznie, jak i również za pomocą urządzeń takich jak elektryczne masażery lub bańki chińskie. Długofalowo masując skórę uzyskujemy efekt rozbicia grudek i skupisk cellulitu. Masaż zaczynamy od dołu, kierując się ku górze ciała.
● Peelingi
Dobrym sposobem na zyskanie gładkiej skóry są gruboziarniste peelingi oraz szorstkie gąbki, działające na zasadzie podobnej do masażu. Ponadto, dzięki regularnemu złuszczaniu skóry przygotowujemy skórę na dalsze zabiegi, takie jak stosowanie kosmetyków antycellulitowych, których aktywne składniki głębiej wnikają w naskórek.
● Naprzemienne prysznice
Naprzemienny prysznic wzmacnia efekt wcześniej wykonywanego peelingu. Dzięki polewaniu się raz ciepłą, a raz zimną wodą rozluźniamy mięśnie oraz pobudzamy krążenie podczas nagłych zmian temperatury. Zalegający nadmiar wody oraz toksyn odrywa się od ścianek we wnętrzu komórek, ułatwiającym tym samym oczyszczenie organizmu. 
● Kosmetyki antycellulitowe
Warto wybierać kosmetyki, które posiadają w składzie imbir, kofeinę, guaranę lub cynamon - to składniki, które rozgrzewając skórę, pobudzają ją do walki z pomarańczową skórką. 

Co powinny zawierać kosmetyki antycellulitowe?

Spośród szeregu rozmaitych substancji pomocniczych warto wybierać produkty, które zawierają w sobie kofeinę, zbawiennie działającą w przypadku skóry problematycznej.

● Kawa
Kofeina rozszerza naczynia krwionośne. Udowodniono, że bierze udział w rozkładzie komórek tłuszczowych, ma właściwości ujędrniające. Zabiegi z dodatkiem ziaren kawy dodają energii, działają stymulująco oraz - z racji zawartych w nich polifenoli - antyrodnikowo, a więc przeciwstarzeniowo.


● Guarana
Zabiegi z dodatkiem guarany zalecane są osobom, których skóra straciła jędrność, z nadmiarem tkanki tłuszczowej, cellulitem i zmianami związanymi z wiekiem. Widoczne rezultaty dają na skórze szarej i niedotlenionej. Najcenniejsze są w niej nasiona, w których zawartość naturalnej kofeiny jest cztery razy większa niż w kawie.



Osobiście bardzo lubię kosmetyki antycellulitowe Eveline, których działanie wielokrotnie przetestowałam - zimą niezastąpione jest dla mnie serum rozgrzewające. Dobrze wspominam również żel L'oreal z masażerem, jednak bardzo dawno nie widziałam go w żadnej drogerii.

Co pomaga Wam w walce z pomarańczową skórką? Który z kosmetyków polecacie?

Może Ci się spodobać

29 komentarze | COMMENTS

  1. Ja szczęśliwie nie mam z tym problemów:) moja siostra miała, pomogły jej ćwiczenia + wspomagająco kremy;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja używam od jakiegoś czasu masażera CelluBlue i jestem zachwycona efektami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja natomiast mam bardzo fajny masażer elektryczny z wymiennymi głowicami, aczkolwiek leży na szafie i ciągle zapominam o jego użytkowaniu.. brr

      Usuń
  3. ja też lubię kosmetyki antycellulitowe eveline:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jeszcze mam czas na cellulit, więc na dzień dzisiejszy cieszę się że takie problemy mnie nie dotyczą. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam ogromny problem z cellulitem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie dotyczy problem cellulitu wodnego, który zebrał mi się po lekach w okolicy ud i pośladków - dramat :(

      Usuń
  6. Ja nie mam celulitu, ale wspomagam się bańką chińska co lepiej dmuchać na zimne ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. To, co mnie najbardziej wnerwia - mężczyźni go nie mają!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ćwiczenia, zdrowa dieta i picie dużej ilości wody mineralnej + peelingi, masaże i balsamy poradzą sobie z tym problemem :) Ja sama zaczęłam walczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogą pomóc, ale tak naprawdę nigdy nie zniwelują go do końca - nie ma idealnego środka na cellulit, żadna kobieta, nawet najszczuplejsza go nie uniknie :-(

      Usuń
  9. Ja miałam wielki problem z celulitem, dzięki ćwiczeniom się go pozbyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuje z komentarz :D
    ja akurat nie mam cellulitu na szczęście
    pozdrawiam i obserwuje <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja profilaktycznie stosuję peeling kawowy, który sama wykonuję, ale jakichś drogeryjnych kosmetyków stworzonych do tego celu jeszcze nie mam :) choć wiem, że ich stosowanie by mi nie zaszkodziło ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie - lepiej zapobiegać, niż leczyć ;)

      Usuń
  12. Wydaje mi się, że najlepsza broń w tej walce to ćwiczenia, nic nie da takich efektów, jak właśnie one :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja na szczęście nie mam problemów z callulitem. Piję dużo wody, kilka razy w tygodniu używam rękawicy do masażu pod prysznicem, szczotkowanie na sucho i ćwiczenia. Póki co cellulitu brak :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Używałam produkty z Eveline, jednak jakiegoś wielkiego szału po nich nie było. Cellulit mam już w młodym wieku, prawdopodobnie takie uwarunkowanie genetyczne. O peelingu z kawy dużo dobrego słyszałam i zamierzam spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie że Eveline bardziej wygładza aniżeli długofalowo ujędrnia, aczkolwiek i tak lubię ich sera ;)

      Usuń
  15. Ja ostatnio załamałam się patrząc na swoje uda, więc z pewnością wskoczę do apteki lub dobrej drogerii i spróbuję czegoś bardziej profesjonalnego, bo to jest szok :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobre opinie mają kosmetyki BingoSpa, niebawem zamierzam skusić się na którąś z pełnych kuracji, podejmując walkę z tym dziadostwem.. ;p

      Usuń
  16. Mnie nie dotyczy ten problem na całe szczęście :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja postawiłabym na ćwiczenia i picie jak największej ilości wody :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja stosuję czarną serię z Ziaji i pomaga:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam Ziaję Rebuild za anyżowy zapach, mniam! :)

      Usuń
  19. Mnie nie pomaga nic, ale jestem sama sobie winna, bo za mało piję i nie ćwiczę ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Jestem szczerze zainteresowana tym, co macie do powiedzenia. Każdy komentarz czytam oraz staram się odpowiedzieć. Zostań ze mną dłużej, dodając do Obserwowanych! :)

Z ogromną chęcią odwiedzam Wasze blogi, których obserwowanie sprawia mi przyjemność. Nie mam nic przeciwko linkom do Waszych blogów, jednak to nie miejsce na nachalną reklamę. Szanujmy pracę innych.